JAN PAWEŁ II / Karol Wojtyła w Szczepanowie

2 kwietnia 2005 roku odszedł od nas Jan Paweł II – jeden z największych Polaków i ludzi ostatniego tysiąclecia. Pozostało ogromne uczucie pustki, żal, smutek i łzy. Utrata duchowego przywódcy, a równocześnie kogoś tak bliskiego sercu każdego Polaka jest wielka stratą, z którą trudno się pogodzić. Śmierć jest jednak częścią naszego istnienia – nie jest końcem wszystkiego – jest tylko jednym z etapów naszej wędrówki. Swoim życiem uczył nas właśnie tego Jan Paweł II. To czy z jego nauki skorzystamy zależy tylko od nas.

Niespełna 100 dni zostało do 1 maja 2011 roku, gdy będziemy przeżywać ogromną radość z faktu, że Sługa Boży Jan Paweł II, Papież, zostanie włączony do grona błogosławionych.

W pamięci mieszkańców Szczepanowa na zawsze pozostaną jego wizyty w sanktuarium, a także pamięć i troska jakimi darzył miejsce narodzin Św. Stanisława Biskupa i Męczennika.

Kroniki zapisały Jego wizyty w Szczepanowie – udział w pogrzebie ks. prof. Stanisława Adamczyka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, rodaka z Łęk, a także w uroczystościach diecezjalnej stacji milenijnej w 1966 roku.

Najpiękniej jednak błyszczą karty kronik z 1978 roku. Wtedy to przewodniczył uroczystej Mszy świętej z okazji 900 rocznicy męczeńskiej śmierci świętego Stanisława, rozpoczynającej Rok Świętego Stanisława. Przywiózł ze sobą relikwiarz głowy Patrona Polski, a po wygłoszonym słowie pobłogosławił nim wiernych. Pięć miesięcy później został Ojcem Świętym, Janem Pawłem II. Nie zapomniał wówczas o Szczepanowie, miejscu urodzin swego poprzednika na stolicy biskupiej w Krakowie. Uważał, iż nazwa miejsca urodzenia Patrona Polski była nieodłącznym znakiem tożsamości świętego Stanisława.

Jednym z ostatnich przejawów troski o szczepanowskie sanktuarium było wyniesienie w 2003 roku tutejszego kościoła parafialnego do godności bazyliki mniejszej.

Poniżej przedstawiamy niektóre fakty związane z życiem ks. kardynała Karola Wojtyły – Jana Pawła II, oraz informacje nt. jego pobytu w Szczepanowie.

==========================================================

Ks. kardynał Karol Wojtyła w Szczepanowie

Galerie zdjęć

Galeria zdjęć z uroczystości – 14 zdjęć – 7 maja 1978 – Szczepanów – Ogólnopolskie Uroczystości ku czci Św. Stanisława w Diecezji Tarnowskiej – Ks. Kardynał Stefan Wyszyński oraz Ks. Kardynał Karol Wojtyła

Był wśród nas…

Kroniki zapisały Jego wizyty w Szczepanowie – udział w pogrzebie ks. prof. Stanisława Adamczyka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, rodaka z Łęk, albo w uroczystościach diecezjalnej stacji milenijnej w 1966 roku. Ale najpiękniej błyszczą karty kronik z 1978 roku. Wtedy to przewodniczył uroczystej Mszy świętej z okazji 900 rocznicy męczeńskiej śmierci świętego Stanisława, rozpoczynającej Rok Świętego Stanisława. Przywiózł ze sobą relikwiarz głowy Patrona Polski, a po wygłoszonym słowie pobłogosławił nim wiernych. Pięć miesięcy później został Ojcem Świętym, Janem Pawłem II. Nie zapomniał wówczas o Szczepanowie, miejscu urodzin swego poprzednika na stolicy biskupiej w Krakowie. Uważał, iż nazwa miejsca urodzenia Patrona Polski była nieodłącznym znakiem tożsamości świętego Stanisława. Na te dowody papieskiej życzliwości odpowiadaliśmy naszą modlitwą. Każdego 16 dnia miesiąca, wpatrując się w portret Jana Pawła II złączony z Jasnogórską Ikoną, prosiliśmy Chrystusa i Jego Matkę, by Papież z rodu Polaków cieszył się zdrowiem i potrzebnymi łaskami. Prosiliśmy również o dar wierności papieskim słowom dla wszystkich Jego rodaków.

=====

Poniżej w miarę posiadanych informacji przedstawiamy szczegóły jego wizyt w Szczepanowie:

– Wizyty w Szczepanowie

Ks. kardynał Karol Wojtyłą wielokrotnie gościł w Szczepanowie:

9 V 1965 wygłosił kazanie w Szczepanowie.

15 V 1966 Szczepanów – zakończenie uroczystości milenijnych diecezji tarnowskiej.

6 I 1971 – Kondukt pogrzebowy Ks. Prof. dr Stanisława Adamczyka na cmentarz poprowadził Ks. Kard. Karol Wojtyła, metropolita krakowski.

7 V 1972 o godz. 18 kazanie wygłoszone w Szczepanowie przed uroczystościami św. Stanisława biskupa i męczennika.

7 V 1978 o godz. 9 pielgrzymka do Szczepanowa z relikwiami św. Stanisława, o godz. 12 Szczepanów, uroczystości ogólnopolskie ku czci św. Stanisława

=====

Opis uroczystości w których uczestniczył ks. kardynał Karol Wojtyła – 10 maja 1978

7 maja o godz. 10.30 przy Kaplicy Narodzenia w Szczepanowie, odbyło się powitanie pielgrzymów z Krakowa, miejsca męczeńskiej śmierci św. Stanisława. Wśród nich był obecny Ks. Kard. Karol Wojtyła, metropolita krakowski. Po ucałowaniu krzyża rozpoczęła się procesja, w czasie której licznie zebrani wierni śpiewali pieśń Maryjną ,,Gwiazdo śliczna, wspaniała”. Procesja uformowała się w następującym porządku: krzyż, akolici, asysta, przedstawiciele wiernych (w strojach regionalnych), siostry zakonne, klerycy, księża, księża Biskupi, relikwie św. Stanisława i Ks. Kard. Karol Wojtyła.

Gdy Relikwie znajdowały się przy kaplicy Lambertów chór wraz z orkiestrą rozpoczął śpiew pieśni pątniczej: „Witaj Święty Stanisławie”. Po przybyciu do kościoła do procesji dołączyli się: Ks. Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, Ks. Biskup Jerzy Ablewicz, Ordynariusz Tarnowski oraz inni Księża Biskupi. Do kościoła weszli asystujący i Księża Biskupi wraz z Relikwiami. Po adoracji Najśw. Sakramentu w kościele, w procesji przeniesiono relikwie na ołtarz polowy. Po ich złożeniu Ks. Władysław Bielatowicz proboszcz parafii Szczepanów, dokonał ich okadzenia. W tym czasie orkiestra grała hejnał. Po ucałowaniu ołtarza przez koncelebransów, których większość stanowili Ordynariusze z poszczególnych Diecezji Polski, miało miejsce powitanie Księży Biskupów i Gości przez przedstawiciela parafii, oraz wręczenie kwiatów Księżom Biskupom i Gościom przez dzieci. Po pozdrowieniu mszalnym, Przewodniczącego Koncelebry Ks. Kardynała Karola Wojtyły, przemówił Ks. Biskup Jerzy Ablewicz, Ordynariusz Tarnowski.

Pod przewodnictwem Ks. Kardynała Wojtyły, Metropolity Krakowskiego, przy ołtarzu polowym, na którym umieszczone zostały relikwie, odprawiona została Msza św. koncelebrowana. Koncelebrowali ją biskupi z diecezji, w których szczególnej czci doznaje św. Stanisław Szczepanowski: Ks. Lech Kaczmarek z Gdańska, ks. Wilhelm Pluta z Gorzowa, ks. Bogdan Sikorki z Płocka, ks. Jan Jaroszewicz z Kielc, ks. Bolesław Pylak z Lublina, ks. Józef Rozwadowski z Łodzi, ks. Jan Czerniak z Gniezna, ks. Marian Przykuci z Poznania, ks. Jerzy Modzelewski z Warszawy, ks. Albin Małysiak CM z Krakowa i ks. Józef Gucwa z Tarnowa, a także ks. Prałat Stanisław Wójtowicz, proboszcz i dziekan z Bochni.

Po odśpiewaniu przez połączone chóry (700 osób), którymi dyrygował Ks. Andrzej Zając w zastępstwie chorego Ks. Prof. Kazimierza Pasionka, hymnu „Gaude Mater Polonia”, przemówił arcypasterz Kościoła Tarnowskiego Ks. Biskup Jerzy Ablewicz. Na wstępie odczytał osobisty list Ojca św. Pawła VI z dnia 11 kwietnia br., skierowany do tarnowskiego kościoła lokalnego na inaugurację „Roku św. Stanisława” w tej diecezji. Ojciec św. podkreśla w nim, że to Szczepanów, ziemia polska wydała wielkiego Świętego, do którego odnieść można słowa znakomitego Doktora Kościoła, św. Augustyna: ,,Milczy język — wołają czyny”. Papież podkreślił wielkie znaczenie kultu św. Stanisława dla Kościoła w Polsce, dla tożsamości narodowej Polaków. Idee, dla których poniósł śmierć męczeńską, uczyniły go sławnym w świecie. Wyrazem tego są liczne kościoły poświęcone Jego czci nie tylko w kraju (jest także kościół pod jego wezwaniem w Rzymie). Kult Świętego, który w ciągu wieków przyniósł wiernym w Polsce tak obfite owoce, a w kościele tarnowskim dawał tak liczne powołania kapłańskie, będzie owocował również w przyszłości, przede wszystkim w pokoju, jedności społecznej i miłości.

W zakończeniu listu Ojciec św. przekazał wszystkim zgromadzonym na uroczystości swe apostolskie błogosławieństwo.

Przemawiając jako Rządca Diecezji Tarnowskiej, Ks. Biskup Jerzy Ablewicz przypomniał treści poruszone w jego listach pasterskich o znaczeniu postaci św. Stanisława dla Kościoła w Polsce. Nawiązując do znaczenia kultu Świętego dla integracji w dobie rozbicia dzielnicowego Ks. Biskup wyraził radość, że obecne uroczystości przypadają w roku, w którym cały kraj święci 60 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Po Ewangelii o Dobrym Pasterzu przemówił do rzesz wiernych zgromadzonych na polach szczepanowskich, Prymas Polski, Ks. Kardynał Stefan Wyszyński. Nawiązując do usłyszanych przed chwilą słów Pisma św. Ks. Prymas stwierdził, „że jeśli gdzie, to właśnie tu, w Szczepanowie, urzeczywistniają się słowa o ziarnie pszenicznym wrzuconym w ziemię. „Tutaj w polu urodził się człowiek, który miał tak mocno zapaść w polską ziemię. Postać św. Stanisława rozrosła się na całą Polskę i na cały świat“. Prymas Polski stwierdził następnie, że „przybywa do Szczepanowa jako pielgrzym, ze szczególnymi wyrazami wdzięczności od stołecznej archidiecezji, której Męczennik jest również patronem”.

Ks. Prymas mówił o tym, jak wiele może znaczyć jedno życie, jeden człowiek w losach Kościoła, narodu, państwowości: „Stoją nas tu dziesiątki tysięcy i gdyby życie nasze było tak obfite, jak życie tego Świętego, jakąż stanowilibyśmy potęgę” — stwierdził. Każde życie ludzkie może się tak rozgałęzić, jeśli oparte jest na miłości. Miłość bowiem, jest największą mocą, ona buduje wszelki ład: moralny, społeczny, religijny a także polityczny. Miłość owa musi się realizować w codzienności, w życiu.

Ks. Kardynał Prymas wskazał następnie na wartości, jakie daje człowiekowi życie w miłości, prawdzie i wierze. Święci męczennicy umierali ze spokojem, jaki daje wypełnienie swych obowiązków oraz wiara w to, że życie się kończy się, a tylko przemienia. Ta świadomość rodzi postawy męstwa, człowiek zaś jest mężny wówczas, gdy jest przekonany o słuszności swych prawd. Zawsze i wszędzie spragnieni jesteśmy prawdy i sprawiedliwości — zwłaszcza my Polacy, którzy tyle doświadczyliśmy.

Dziś, gdy tyle mówi się o potrzebie sprawiedliwości możemy wskazać na jakże wiekowe tradycje w naszym kraju i w naszym Kościele. Świadczy o tym wymownie kult św. Stanisława, obrońcy ładu moralnego i sprawiedliwości. Stanisław nie walczył z królem, ale z jego błędami i wadami. Tą właśnie zasadą zawsze kieruje się Kościół, nie występując nigdy przeciw” ludziom, ale przeciwko ich wadom i grzechom. To właśnie wyraża kult św.

Stanisława i temu dają wyraz zgromadzeni tu w niepogodzie pielgrzymia Ks. Prymas zakończył swe kazanie słowami hymnu ,,Gaude, Mater Polonia” — słowami radości i wdzięczności dla Przedwiecznego, że dał nam św. Stanisława, wzór zawsze aktualny, również dla tych, którzy się dziś rodzą, w Szczepanowie i na całej polskiej ziemi.

W procesji z darami na Ofiarowanie szli m. in.: Przedstawiciele 47 kapłanów pochodzących z tej parafii, którzy złożyli srebrną monstrancję, kilkadziesiąt sióstr zakonnych składających ornat, delegacje z innych parafii diecezji tamowskiej, z którymi związani byli święci, błogosławieni i kandydaci na ołtarze: z Tropią, Starego Sącza, Lipnicy Murowanej, Podegrodzia i Zabawy.

Wśród złożonych darów na uwagę zasługuje monstrancja wykonana przez Bronisława Chromego, artystę rzeźbiarza z Krakowa. Przedstawia ona korzenie drzewa wyrastające w pień dębu i rozrastające się gałęzie (aluzja do urodzenia św. Stanisława pod dębem). W objęciu skrzydeł — miejsce na hostię. Monstrancja została ufundowana przez Księży rodaków. Natomiast byli wikariusze szczepanowscy ufundowali srebrny kielich z pateną również w wykonaniu p. Chromego. O przygotowanie tych dwóch pamiątek za troszczyli się Ks. Biskup Piotr Bednarczyk oraz Ks. Prof. Władysław Bochenek.

W czasie Mszy św. zakonsekrowano wielką ilość komunikantów w 40 puszkach, trzymanych przez 40 diakonów Seminarium Duchownego w Tarnowie. Pod koniec Mszy św. przemówił Ks. Biskup Singha, Ordynariusz Ovando, z Konga Brazaville. Przedstawił on swój kraj i diecezję, oraz pracę misyjną 7 polskich misjonarzy i 4 sióstr zakonnych, pochodzących z Diecezji Tarnowskiej.

Z kolei Ks. Biskup Jerzy Ablewicz odmówił specjalną modlitwę do św. Stanisława, po czym wszyscy zaśpiewali inwokację ,,0 Święty nasz Patronie”‘ ułożoną na tę uroczystość przez księdza proboszcza z Binczarowej CR Ks. Adama Gąsiorka.

Uroczystą Mszę św. koncelebrowaną zakończyło krótkie słowo Metropolity Krakowskiego Ks. Kardynała Karola Wojtyły, który stwierdził, że relikwie wielkiego Biskupa, przechowywane z największą troską w wawelskiej bazylice, należą w ten sam sposób do kościoła tarnowskiego i Szczepanowa, jak do kościoła krakowskiego. Przypomniał o przygotowaniach kościoła krakowskiego do obchodów 900 rocznicy męczeńskiej śmierci bpa Stanisława na Skałce.

Ks. Kardynał Karol Wojtyła Relikwiarzem z czaszką Świętego udzielił zgromadzonym uroczystego błogosławieństwa. Przy śpiewie pieśni „Cześć Tobie”, Relikwie zostały przeniesione do kościoła. Całość zakończył śpiew „Boże coś Polskę”.

Całość Liturgii Mszy św. koncelebrowanej wraz z wprowadzeniem przygotował i prowadził Ks. Bolesław Margański — profesor liturgiki Seminarium Duchownego w Tarnowie.

=====

– Kazania

ŚWIĘTY STANISŁAW W KAZANIACH KS. KARDYNAŁA KAROLA WOJTYŁY

5 X 1962 na mszy św. Odprawianej wieczorem, na godzinę przed wyjazdem na Sobór:
I wypada mi, moi drodzy bracia w biskupstwie i kapłaństwie i w łasce Chrztu św. Powiedzieć, że na drogę, na ten wielki dzisiejszy gościniec od grobu św. Stanisława do grobu św. Piotra wchodzę z osobistym, najgorętszym wzruszeniem wielkim drżeniem serca, w poczuciu całej odpowiedzialności za to wszystko, co się ma dziać przy grobie św. Piotra w Rzymie.

8 V 1963 Kazanie w uroczystość św. Stanisława w katedrze wawelskiej – nawiązujące do przygotowań Tysiąclecia Chrztu Polski:
– Rola św. Stanisława: Za bardzo próbuje się całą sprawę pomiędzy biskupem Stanisławem a królem Bolesławem sprowadzić na grunt samej polityki, gdy tymczasem punktem wyjścia w postawie św. Stanisława była ta nadprzyrodzona, biskupia odpowiedzialność za lud Boży, do którego i król także należał jako ochrzczony (…).

9 V 1965 wygłosił kazanie w Szczepanowie

8 V 1966 Kazanie na Skałce w Krakowie:
“… a kiedy moi Drodzy Bracia Biskupi, Kapłani, spotykają nas ciosy, to zawsze czujemy, że te ciosy sięgają w przeszłości aż do głowy św. Stanisława i aż do serca św. Św. Wojciecha…”

15 V 1966 Szczepanów – zakończenie uroczystości milenijnych diecezji tarnowskiej.
Droga w przeszłość przebiega w nas i kiedy ją odbywamy, staje się w nas wzbierającą rzeką(…) Ja, biskup krakowski, najniegodniejszy następca św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, Waszego rodaka, przyszedłem tutaj, ażeby się w Szczepanowie narodzić… Wiele jest takich miejsc w Ojczyźnie – to jest jedno z pierwszych.

29 IV 1967 na Wawelu rozpoczęcie nowenny przed uroczystością św. Stanisława. Kazanie:
Świadectwo św. Stanisława raz na zawsze powiedziało naszym rodakom, naszym przodkom – i nam mówi także – że prawda Boża i prawa Boże są ponad człowiekiem; że człowiek tej prawdzie i tym prawom ma się starać sprostać nawet za cenę własnego życia.

21 VI 1967 Kazanie w katedrze wawelskiej przed wyjazdem na konsystorz, na którym “arcybiskupa krakowskiego Ojciec św. Ma powołać do grona kardynałów św. Kościoła Rzymskiego:
“Drodzy Bracia i Siostry, podejmuję moją pielgrzymkę od grobu św. Stanisława do grobu św. Piotra i – da Bóg od grobu św. Piotra z powrotem do grobu św. Stanisława”.

9VII 1967 Kazanie powitalne wygłoszone przed katedrą wawelską w czasie ingresu po powrocie z Rzymu:

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Moi drodzy krakowianie! Ja także Was witam i przywożę wam pozdrowienie i błogosławieństwo Ojca św. I przywożę Wam Jego dar: ten dar noszę na sobie. Ale, moi Drodzy, chociaż ja ten dar na sobie noszę, to ten dar nie jest dla mnie, tylko dla całego Kościoła Chrystusowego w Polsce, a zwłaszcza dla kościoła krakowskiego.
Jest to dar dla Kościoła św. Stanisława, biskupa i męczennika który – pierwszy – swoją krwią wyznaczył purpurę dla biskupów krakowskich. Jest to dar dla Kościoła Adama Stefana kardynała Sapiehy i dla wszystkich biskupów i kardynałów na stolicy św. Stanisława, z których jestem dziesiąty.
Ale, moi Drodzy, to jest dar dla Was, dla Kościoła krakowskiego i cieszę się, że z woli Ojca św. mogę wam tym darem sprawić radość i posłużyć. Bo odtąd jeszcze bardziej mam Wam służyć; jeszcze bardziej mam patrzeć na Chrystusa, który przyszedł “nie żeby Mu służyć, ale żeby służył”. Więc jeszcze bardziej mam Wam służyć; mam służyć całemu Kościołowi w Polsce – mam służyć całemu Kościołowi Chrystusowemu na ziemi, służąc w szczególny sposób – Wam. Dlatego też proszę Was teraz bardzo gorąco, moi Drodzy Bracia i Siostry w łasce sakramentu Chrztu, Bracia i Siostry w łasce powołania zakonnego, w łasce sakramentu kapłaństwa,
Bracia moi w łasce biskupstwa, proszę Was teraz bardzo, ażebyście połączyli się ze mną w uczestnictwie Najświętszej Chrystusowej Ofiary. To będzie najpełniejszy wyraz tej jedności, jaka istnieje między nami zawsze, a zwłaszcza w dniu dzisiejszym.
Taką mam prośbę: wejdźcie do Katedry, otoczcie Katedrę ażebyśmy razem się modlili i razem ofiarowali Chrystusowi Panu, w pobliżu św. Stanisława, biskupa krakowskiego i męczennika. Serdecznie zapraszam do Katedry! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

9 VII 1967 Kazanie w katedrze wawelskiej podczas uroczystości ingresowych – podziękowanie za udział we mszy św., biskupowi tarnowskiemu za jej odprawienie, homagium złożone ks. Prymasowi.
“Przybywam od grobu św. Piotra do grobu św. Stanisława z nowymi obowiązkami, z nowa odpowiedzialnością. Kiedy Ojciec św. Włożył mi na głowę purpurowy biret, to przez to chciał powiedzieć, ażebym jeszcze bardziej cenił krew”.

12 XI 1967 w katedrze krakowskiej:
“… jest bardzo wymowne, że mamy wśród polskich świętych dwu Stanisławów, z których jeden jest patronem drugiego (…) U obu tych świętych chwała Boża – celem życia.”

29 IV 1968 Kraków, Wawel – rozpoczęcie nowenny przed uroczystością św. Stanisława:
Jako wasz biskup czuję w szczególnej mierze odpowiedzialność za to, żeby św. Stanisław był czczony w Krakowie i w Polsce (…) Witam przedstawicieli parafii św. Anny, św. Mikołaja i parafii z Przegorzał i będę pokornie prosił, ażeby św. Stanisława czcili tak, jak na to zasłużył. Żeby Go tym bardziej czcili, im więcej spotyka go zniewag w ostatnich dziesięcioleciach.

12 V 1968 Kraków. Procesja z Wawelu na Skałkę:
… tu przy tych relikwiach św. Stanisława chcę powiedzieć, że wszystkie trudności i niebezpieczeństwa, na które narażona jest nasza żywa wiara, stwarzają (…) szczególną możliwość jej kształtowania. To sobie wszyscy musimy powiedzieć i nie lękać się, Bóg jest mocniejszy niż ludzie! Jeśli ktoś chce naprawdę żyć wiarą (…) sprosta! (…) Niech nam wszystkim towarzyszy świadomość tego, kim jesteśmy; nie opuszczajmy głowy – patrzmy każdemu prosto w oczy.

11 V 1969 Na Skałce w uroczystość św. Stanisława:
Jesteśmy tutaj na wielkiej pielgrzymce; pielgrzymce, która wiedzie przez całą naszą przeszłość, przez całe minione tysiąclecia: i nigdy się nie przerywa. A jeżeli była przerwana zewnętrznie, w czasach zaborów czy okupacji, to się nigdy nie przerwała wewnętrznie: zawsze na te miejsca święte, do tego świętego tryptyku (Matka Boża Częstochowska, św. Wojciech, św. Stanisław) pielgrzymował cały polski lud, chociaż nawet podzielony kordonami zaborów.

6 I 1972 W katedrze na Wawelu:
Takie życzenia składamy sobie tutaj, w katedrze wawelskiej(…) na progu roku pańskiego 1972. A jest to rok w dziejach Kościoła krakowskiego bardzo wymowny. Oto 900 lat temu w r. 1072 (…) objął pasterzowanie stolicy biskupiej krakowskiej Stanisław ze Szczepanowa. (…)
Czemuż, służyło to krótkie, siedmioletnie ale tak owocne pasterzowanie biskupa Stanisława w Kościele krakowskim (…) jak nie wzbogaceniu wiary? (…) On też przysłużył się bardzo głęboko naszemu narodowi, zwłaszcza w epoce Piastów, bo jego wyniesienie na ołtarze stało się symbolem zjednoczenia Polski (…) Jako biskup, wasz biskup, pragnę wam przy tej dzisiejszej sposobności powiedzieć że siedmiolecie między rokiem 1972 a 1979 będziemy się starali szczególnie poświęcić pracy nad wzbogaceniem naszej wiary. Skąd będziemy czerpać światło? Będziemy je czerpać z wielkiego źródła, jakim stał się dla całego Kościoła II Sobór Watykański (…) będziemy myśli, prawdy i kierunki Soboru przyswajać sobie w ramach przede wszystkim zapoczątkowującego się już synodu archidiecezji krakowskiej, a potem – da Bóg – i metropolii krakowskiej: właśnie w tę wielką, 900. rocznicę św. Stanisława. (…)

7 V 1972 o godz. 18 kazanie wygłoszone w Szczepanowie przed uroczystościami św. Stanisława biskupa i męczennika:

Podjął on [ św. Stanisław] z heroicznym męstwem próbę swoich czasów. Obyśmy i my umieli podjąć za jego wzorem próbę naszych czasów i dać tym czasom, w których żyjemy, podobny wyraz wiary, nadziei i miłości, jaki on, Stanisław ze Szczepanowa dał swoim czasom przed dziewięciu wiekami.

26 VI 1972 na Wawelu:
I my wszyscy, spadkobiercy i dziedzice biskupa Stanisława ze Szczepanowa, chodzimy (…) w opinii tego ogólnego określenia: pastores et traditores. I nie lękajmy się określenia “traditores”, (…) skoro jesteśmy “pastores” (…) A pastor jest powołany do tego, ażeby “tradere”: dawać duszę swoją za owce swoje.

28 IX 1972 na Wawelu w uroczystość św. Wacława:
Matka-Kościół dała tej świątyni (…) dwóch patronów (…) ta katedra jest nie tylko wielkim sanktuarium naszych polskich dziejów, ale (…) sanktuarium Słowiańszczyzny, wszystkich ludów słowiańskich (…) U grobu św. Stanisława i relikwii św. Wacława (…) rozpoczynamy dni, w czasie których będziemy … rozmyślać, co to znaczy: budujemy Kościół.

20-21 XI 1973 W domu ks. kardynała Wojtyły odbyła się sesja naukowa na temat ikonografii św. Stanisława – z udziałem naukowców: kapłanów i świeckich.

29 IV 1974 o godz. 18 w katedrze wawelskiej na rozpoczęcie nowenny do św. Stanisława biskupa :

Wiemy, że kult św. Stanisława w Polsce ma swe tradycje królewskie. Procesja z Wawelu na Skałkę, która przez tyle stuleci już podążała ulicami Krakowa, była procesją królewską. Królowie Polski chadzali w tej procesji za relikwiami św. Stanisława, na pamiątkę wydarzenia, które miało miejsce w roku 1079. (…) Wydarzenia, w czasie którego ich przodek, król Polski, targnął się na życie biskupa krakowskiego; a śmierć biskupa, jego męczeństwo wraz z pokutą króla stało się fundamentem duchowych dziejów naszego narodu. Jadwiga jest obecna w tym dziedzictwie (…) Chyba (ona) brała w niej udział. A w każdym razie w tym roku pragniemy, ażeby wzięła udział moralny, duchowy. (…)
Kultura polska jest chrześcijańska do swoich najgłębszych korzeni. Nie można odrywać jej od chrześcijaństwa, nie niszcząc. O tym muszą pamiętać wszyscy ci, którzy kulturę dzisiaj tworzą. Jako chrześcijanie mamy prawo konstytucyjne do czynnego udziału w dobrach kultury; mamy prawo do jej kształtowania wedle naszych przekonań. Trzeba nam sięgnąć do wielkiego świata dziejów; do tych natchnień, które płyną od Stanisława i od Jadwigi, i od tylu innych postaci, ażebyśmy z całym męstwem ducha kształtowali życie polskie, kulturę polską, na przedłużeniu tysiącletniego dziedzictwa.

11 V 1975 Na Skałce w Krakowie, w uroczystość św. Stanisława:
Św. Stanisław (…) staje się w sposób szczególny patronem aktualnym na nasze czasy. Dał bowiem wyraz tej prawdzie, że bez prawa Bożego nie może żyć i rozwijać się naród.

8 V 1976 plenarne zebranie Synodu Duszpasterskiego
Z homilii: Jezus Chrystus, Kapłan, Prorok i Król, to właśnie On, Dobry Pasterz, który nam o sobie powiedział, ze nim jest, i przedstawił w przypowieści, dlaczego nim jest(…)
Dziękujemy za to, że przed 900 laty podzielił się tajemnicą Dobrego Pasterza z biskupem Kościoła Krakowskiego, Stanisławem (…) nade wszystko, że pozwolił mu dać życie swoje za owce.

28 XI 1976 Kościół św. Stanisława, kazanie:
Przecież patronat św. Stanisława łączy się ściśle z najstarszym polskim uniwersytetem w Krakowie, łączy się ściśle z postacią błogosławionej królowej Jadwigi, która dała początek w tym najstarszym Uniwersytecie najstarszemu również Wydziałowi Teologicznemu przed 600 niemal laty. Data 1397 jest dla nas wszystkich teologów i reprezentantów nauki katolickiej w Polsce, zarówno kiedy znajdujemy się w Ojczyźnie, jak też kiedy znajdujemy się w Rzymie, datą w szczególny sposób zobowiązującą.

27 III 1977 Zielonki – msza św. Dla chorych:
“Kiedy św. Stanisław stanął oko w oko z niebezpieczeństwem życia, naśladując w tym samym Pana Jezusa, bo musiał dać świadectwo prawdzie – wówczas ta wewnętrzna siła ducha go podtrzymywała: moc Ducha Świętego. Niech i was (…) ta sama moc Ducha Świętego podtrzymuje w waszych cierpieniach”.

3 V 1977 Jasna Góra:
“Dobrze, że w dniu św. Stanisława będziemy odnawiać nasze jasnogórskie ślubowanie. (…) Stanisław zbudował fundamenty ładu moralnego (…) w imię tego ładu bronił człowieka. Mówił królowi po wielokroć razy: “nie wolno ci”. Nie dlatego, żeby nie szanował króla, tylko dlatego, ze porządek moralny, sprawiedliwość społeczna, czystość obyczajów jest podstawą władzy”.

7 V 1977 [Przemówienie inauguracyjne:] Synod (…) ma odnowę Kościoła, zapoczątkowaną przez II Sobór Watykański, przenieść w życie Kościoła krakowskiego. Nie chodzi (…) tylko o przyswojenie sobie treści dokumentów soborowych. Chodzi o proces odnowy Kościoła.

[Homilia o św. Stanisławie:] Trzeba było, ażeby taki kapłan stanął na początku naszych dziejów, 900 lat temu, na wzgórzu wawelskim. Trzeba było, ażeby za cenę jego śmierci, poniesionej przy sprawowaniu eucharystycznej Ofiary, zaczęło się coś jednoczyć i zespalać w dziejach narodu, w dziejach polskiego ducha (…)
Wprawdzie nie spada dzisiaj na głowy biskupów czy kapłanów królewski miecz, jak przed 900 laty, ale powstają inne rozszczepienia, spowodowane współczesnymi metodami i skutkujące daleko głębiej w świadomości współczesnego człowieka. Chodzi o to, aby oddzielić to, co ludzkie, od tego, co święte. Tak jak niegdyś trzeba było ofiary Stanisława, tak dzisiaj trzeba wielu naszych świadomych wysiłków, wysiłków apostolskich i duszpasterskich, aby nie dopuścić do tego rozszczepienia. A jeżeli ano nawet następuje (…) to tym bardziej trzeba osób, wspólnot, które będą miały pogłębioną świadomość uczestnictwa w królewskim kapłaństwie Chrystusa, które będą nowym zaczynem, tak jak niegdyś przed wiekami (…) trzeba było, aby stanął przy ołtarzu Chrystusowym Stanisław biskup, aby poniósł śmierć męczeńską.

7 V 1978 o godz. 9 pielgrzymka do Szczepanowa z relikwiami św. Stanisława, o godz. 12 Szczepanów, uroczystości ogólnopolskie ku czci św. Stanisława

8 V 1978 w katedrze wawelskiej:
Na świętego Stanisława pozwala i nakazuje nam Kościół patrzeć poprzez przypowieść o dobrym pasterzu (…) Pasterz to jest ten, który się troska. Są jednak różne troski. Są troski pełne smutku i przygnębienia. Troska dobrego pasterza płynie z miłości (…) twarzy dobro, osłania przed złem (…) Człowiek w naszej epoce jest bardzo głęboko zatroskany i ma wiele powodów do tego, żeby się troskać. Człowiek współczesny żyjący na ziemi polskiej jest bardzo zatroskany i nieraz ulega przygnębieniu (…) Najgłębszą chorobą tego społeczeństwa jest (…) głęboka frustracja. Właśnie dlatego potrzebna jest nam przypowieść o dobrym pasterzu, ażebyśmy umieli przekroczyć wszystkie progi naszych współczesnych frustracji: żebyśmy umieli twórczo się troskać. Dobry Pasterz to jest dobra, twórcza troska. (…)
Czym ma się stać Synod Archidiecezji Krakowskiej po swoim zakończeniu 8 maja 1979 roku? Myślę, że po prostu tej pracy Synodu tak autentycznie podjętej, tej wspólnoty twórczej troski, tej wspólnoty zespolonej w Sercu Dobrego Pasterza, nie da się już cofnąć. (…)
“Dobry pasterz duszę swoją daje za owce swoje.” Wytyczył Stanisław ze Szczepanowa drogi dziejowe Polaków na wiele stuleci. Nie można się dziwić, że w to stulecie wracamy do jego postaci bogatsi o nową epokę, bogatsi o nowe doświadczenia dziejowe. A ileż to już było tych doświadczeń (…)
Kiedy dzisiaj wszedłem do katedry wawelskiej, kiedy Znalazłem się przed konfesją św. Stanisława, podeszli do mnie przedstawiciele więźniów Oświęcimia, obozów koncentracyjnych, a także przedstawiciele Armii Krajowej : ludzie, którym winniśmy szczególną cześć za to, że walczyli i za to, o co walczyli; za to, co cierpieli, za to, o co cierpieli. Wręczyli mi ten ornat, w którym sprawuję dzisiaj Najświętszą Ofiarę. Bóg zapłać! Bóg zapłać za ornat! Jeszcze większe Bóg zapłać za to, żeście walczyli i cierpieli (…) Walka i cierpienie św. Stanisława Szczepanowskiego, świętego biskupa (…) jego zwycięstwo pod mieczem stało się w najtrudniejszych czasach i wciąż się staje źródłem nadziei na coraz to nowe zwycięstwa. I to właśnie wówczas, gdy wisi nad nami miecz: w różnych czasach, w różnych momentach dziejów.

28 IX godz. 18 1978 katedra wawelska, uroczystość św. Wacława. Homilia:
Ja przychodzę tutaj, ażeby uczcić Go [św. Wacława ] w dzień, w którym mija 20 lat od mojej biskupiej konsekracji. Jestem ogromnie wdzięczny wszystkim, którzy tu przybyli, ażeby modlić się w tym dniu razem ze mną (…) Św. Wacław był świętym, którego świętość zrodziła się w konflikcie. Św. Stanisław był świętym, którego świętość zrodziła się w konflikcie. Ale Ewangelia jest słowem pokoju. W przedziwny sposób święci męczennicy, za wzorem Chrystusa, stają się źródłem duchowej jedności. Jednoczą tam, gdzie przedtem dzielono. Kościół naszych czasów, Kościół krakowski naszych czasów też musi jednoczyć.

=====

– Pamiątki

Sanktuarium szczepanowskie może się szczycić materialnymi znakami łączności z Janem Pawłem II. Zaraz po Jego wyborze na stolicę świętego Piotra, ksiądz kanonik Władysław Bielatowicz zawiózł do Watykanu ziemię z miejsca urodzin świętego Stanisława. Otrzymał wówczas papieską świecę i ornat, w którym Jan Paweł II celebrował Eucharystię w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski na Placu Zwycięstwa i krakowskich Błoniach.

Wielkim darem jest też kielich mszalny, przywieziony do Szczepanowa przez kardynała Josepha Ratzingera, legata papieskiego, obecnego Ojca Świętego Benedykta XVI. Kardynał Ratzinger przybył wówczas do nas z okazji 750 rocznicy kanonizacji świętego Stanisława.

Jednak najbardziej raduje nas dar wyniesienia szczepanowskiego kościoła do godności bazyliki mniejszej w 2003 roku. Ojciec Święty zdawał się do nas mówić: „Stańcie przy mnie!” Tytuł bazyliki związał nas przecież jeszcze mocniej z Następcą świętego Piotra i Jego rzymską stolicą biskupią.

=====

Ciekawostki

– przez 5 lat był następcą Biskupa-Męczennika.

– co roku 8 maja urządzał ku jego czci uroczystą procesję z relikwiami Świętego ze Skałki w Krakowie na Wawel.

– kiedy otrzymał z rąk papieża Pawła VI kapelusz kardynalski, w powrotnej drodze do Polski wstąpił do Osjaku w Karyntii, gdzie ma się znajdować według podania grób Bolesława Śmiałego i odprawił tam Mszę świętą.

– nieraz widziano metropolitę zatopionego w modlitwie przy grobie św. Stanisława.

– brał udział w przygotowaniach do obchodów rocznicy 900-lecia śmierci Św. Stanisława BM (1079-1979)

– I Pielgrzymkę do Polski odbył właśnie w tę rocznicę, by uczcić swojego poprzednika na tronie biskupów krakowskich.

– postać Biskupa Stanisława przypomniał w kazaniu powitalnym na placu Zwycięstwa w Warszawie, na konferencji do Episkopatu Polski na Jasnej Górze, w katedrze krakowskiej na zakończenie synodu krakowskiego, który rozpoczął, i w homilii pożegnalnej na Błoniach Krakowskich.

– jeszcze przed swoim przybyciem do Polski udał się Ojciec święty do kościoła św. Stanisława w Rzymie, by w jego uroczystość (8 maja) odbyć uroczystą celebrę.

– poczta watykańska wydała osobne znaczki ku czci św. Stanisława, biskupa i męczennika.
– po wyborze na stolicę świętego Piotra, ksiądz kanonik Władysław Bielatowicz zawiózł do Watykanu ziemię z miejsca urodzin świętego Stanisława. Otrzymał wówczas papieską świecę i ornat, w którym Jan Paweł II celebrował Eucharystię w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski na Placu Zwycięstwa i krakowskich Błoniach.

– z okazji uroczystości 750 rocznicy kanonizacji świętego Stanisława Ojciec Św. Jan Paweł II przekazał kielich mszalny, przywieziony do Szczepanowa przez kardynała Josepha Ratzingera, legata papieskiego, obecnego Ojca Świętego Benedykta XVI.

– 6 września 2003 wyniesienie szczepanowskiego kościoła parafialnego do godności bazyliki mniejszej w 2003 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *